Zgodnie z legendą to właśnie królowa Bona nadała miejscowości, w której miała swój dworek, nazwę Latowicz. Posiadłość otaczały wody największego na Mazowszu stawu, a ze okolica bardzo przypadła królowej do gustu, przyjeżdżała tam ona często na letni wypoczynek.
Chcąc stworzyć sobie w Polsce namiastkę ojczyzny, królowa sprowadziła ze swoich rodzinnych Włoch pewien gatunek żab, odznaczających się niezwykle głośnym rechotaniem. Choć żaby uprzykrzały życie okolicznym mieszkańcom, królowa nie chciała nawet słuchać próśb i skarg Latowiczan.
Na pomoc przyszły im jednak boćki. Usłyszały rechotanie żab, zleciały się z całej okolicy i wyjadły hałaśliwych przybyszów z Włoch. Wdzięczni Latowiczanie, żyją od tamtej pory po dziś dzień w zgodzie z bocianami, które stały się jednym z symboli regionu.